Wszystkie psy Eli

Dzieci mają to do siebie, że w pewnym momencie swojego życia chcą mieć przy sobie jakieś zwierzątko. Taka życiowa prawidłowość. Zazwyczaj jest to pies, czasem kot, innym razem świnka morska lub rybki. Ela chciała psa. I o tym opowiada książka “Wszystkie psy Eli” autorstwa Catariny Kruusval.

Temat stary jak świat – dziecko marzy o zwierzątku, wciąż o nim mówi, myśli, może nawet śni. Z drugiej strony rodzice, początkowo unikają tematu, spychają go na boczne tory, bo obawiają się, że ostatecznie opieka nad potencjalnym nowym członkiem rodziny spadnie na ich barki. Tata Eli, bohaterki książki, na potrzeby córki odpowiada “zobaczymy”, z jednej strony dając Eli nadzieję, a z drugiej być może licząc na to, że temat rozejdzie się po kościach.

Ale temat się nie rozchodzi, bo Ela jest uparta. Właściwie żyje tematem psa. Wszystko kręci się wokół niego. Ela rozważa więc, jakim imieniem obdarzy upragnionego czworonoga, gdy już go otrzyma. Bierze pod uwagę imiona psów, które spotyka m.in. podczas spacerów. Jednocześnie, obserwując ich zachowania, uświadamia sobie, że posiadanie takiego pupila może być jednak – przynajmniej od czasu do czasu – kłopotliwe, bo pies może być np. zbyt silny (i się wyrywa), zbyt wolny (a pogoda akurat nie zachęca do długich spacerów) lub po prostu chrapie w nocy (nie dając spać domownikom). Ale nie podważa to jednak przekonania Eli, że lubi naprawdę wszystkie psy: duże, małe, spokojne i rozrabiaki. Gdy jednak “zobaczymy” taty, wydłuża się w czasie, Ela przygasza swój zapał, tracąc powoli nadzieję. I wtedy spotyka ją niespodzianka. Jaka? Nie powiem, chociaż już pewnie się domyślacie 🙂

Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkim dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale i pierwszakom może posłużyć jako doskonała książka do samodzielnego czytania. Na pewno jest to dobra pozycja do wspólnego odkrywania z rodzicem lub opiekunem, może być pretekstem do dalszej rozmowy. To prosta i krótka historia, ale w subtelny sposób przemycająca ważne treści. Po pierwsze, pokazuje dziecku, że posiadanie psa to jednak obowiązek, sprawiający czasami mniejsze lub większe problemy. Po drugie, daje do zrozumienia, że jednak warto cierpliwie czekać, bo marzenia czasem się spełniają, a “zobaczymy” taty, nie zawsze musi oznaczać: “no, nie wiem, ale raczej nic z tego nie będzie”. Do tego atrakcyjne ilustracje autorki pokazują, jak bardzo różnorodny jest świat psów.

Reasumując – Wasze dziecko chce mieć zwierzątko? Przeczytajcie wspólnie tę książkę, a potem porozmawiajce o tym. Być może podjęcie wspólnej decyzji będzie prostsze. 🙂

Tytuł: Wszystkie psy Eli
Autor: Catarina Kruusval
Ilustracje: Catarina Kruusval
Liczba stron: 28
Oprawa: twarda
Format: 22 x 28,5 cm
Wiek: 3+
Rok wydania: 2018

Książkę dostarczyło Wydawnictwo Zakamarki. Dziękujemy.

A teraz mały konkurs! Chcesz otrzymać tę książkę w prezencie? Świetnie się składa, bo mamy jedną 🙂 Wystarczy, że pod zajawką tej recenzji w grupie Kutno Rodzinne na Facebook-u, podasz tytuły trzech innych książek o przygodach Eli, opublikowanych przez Wydawnictwo Zakamarki. Osoba, która odpowie jako pierwsza – wygrywa. Podpowiadamy, że odpowiedź znajdziesz na stronie Wydawnictwa Zakamarki.

O Przemysław Trafalski 23 artykuły
Etnograf z wykształcenia, grafik z zawodu. Prywatnie tata dwóch uroczych córek, które kocha nad życie, choć potrafią porządnie dać mu "w kość". Jak sam mówi, nieustannie poszukuje złotego środka, pomiędzy życiem rodzinnym, pracą a hobby. Na razie bez spektakularnych efektów :)

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadom mnie!  
Powiadom o