Dobro i zło, co to takiego?

Kto pyta, nie błądzi – wiadomo. Pytając, poznajemy świat. Pytając, utożsamiamy się z innymi ludźmi. Pytając, rozumiemy więcej lub… czujemy się jeszcze bardziej zagubieni. Bez stawiania pytań homo sapiens prawdopodobnie nigdy nie osiągnąłby swojej dotychczasowej pozycji. Pytania w naszym życiu pojawiają się jeszcze zanim potrafimy je wyartykułować. A gdy już nauczymy się mówić, wydają się nie mieć końca.

Dzieci zadają mnóstwo pytań. Często dość dziwnych, z punktu widzenia dorosłego. I oczekują. że odpowiedź rozwieje wszelkie wątpliwości. Jeśli tak nie będzie – pojawiają się nowe pytania, a potem kolejne, i tak do skutku. Bywa, że rodzice często wyrywają sobie włosy z głowy, żeby udzielić dzieciom w miarę sensownych odpowiedzi. Często nie potrafimy odpowiedzieć na – wydawałoby się – proste pytania.

I tutaj pomocną dłoń podają nam autorzy książek, którzy sami są rodzicami i na pytaniach zęby pozjadali. Oszczędzajmy więc włosy na głowie i korzystajmy z “gotowców”.

Seria “Dzieci Filozofują” to książeczki autorstwa Oscara Brenifiera, których konstrukcja opiera się na rozmowie dziecka i dorosłego. Każdy tom zawiera sześć pytań. Każde pytanie prowadzi do sześciu możliwych odpowiedzi, które z kolei generują nowe pytania, podważając jednocześnie wcześniejsze odpowiedzi. Okazuje się bowiem, że samo stawianie pytań jest nie mniej ważne niż udzielanie na nie odpowiedzi.

W tym kontekście książeczki z tej serii są w równym stopniu atrakcyjne dla dziecka (7+), co dla rodzica. Dziecko uzyskuje ograniczoną odpowiedź na zadane pytanie, ale jednocześnie – co w sumie jest istotniejsze – dowiaduje się, jak i po co pytać, uzmysławia sobie, że w świetle dobrze postawionych pytań wiele rzeczy nie jest jednoznacznych, oczywistych, że nie wszystko należy ślepo przyjmować do wiadomości, a czasem warto pomyśleć samemu. Dorosły natomiast oswaja się z potencjalną dociekliwością własnego dziecka, może przygotować się na różne scenariusze, może opracować sobie w głowie mądre, przemyślane odpowiedzi, które będą kształtowały późniejszy światopogląd dziecka.

Ostatnio moja córka dostała w prezencie książeczkę z tej właśnie serii, zatytułowaną “Dobro i zło, co to takiego?”. Nie mogłem się powstrzymać i przeczytałem ją pierwszy. To naprawdę świetna pozycja dla osób, które chcą, aby ich dzieci miały otwarte, ciekawe świata, a jednocześnie odważne umysły. Odnalazłem tu wszystko, o czym wspomniałem wcześniej. Na pewno kupię kolejne książeczki z tej serii, Was też zachęcam. A niezależnie od tego, pamiętajcie – nie denerwujcie się, gdy Wasze dzieci dręczą Was niekończącymi się pytaniami. One w ten sposób uczą się świata. Denerwujcie się tylko wtedy, gdy zabraknie Wam pomysłu na udzielenie mądrych odpowiedzi.

O Przemysław Trafalski 23 artykuły
Etnograf z wykształcenia, grafik z zawodu. Prywatnie tata dwóch uroczych córek, które kocha nad życie, choć potrafią porządnie dać mu "w kość". Jak sam mówi, nieustannie poszukuje złotego środka, pomiędzy życiem rodzinnym, pracą a hobby. Na razie bez spektakularnych efektów :)

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadom mnie!  
Powiadom o