Dzień dobry, dobrej nocy

Są tacy, którzy twierdzą, że kupowanie książek niemowlętom nie ma sensu. Tymczasem książki, już od najmłodszych lat, stymulują zmysły dziecka, pobudzają ciekawość wobec otaczającego świata, budują więź dziecka z rodzicem, nie wspominając już o tym, że oswajają malucha z samą ideą obcowania z książką, a docelowo – z czytaniem w ogóle. To ostatnie nie wszystkich przekona – znam kilka osób, które czytanie książek uważają za zbędne obciążenie umysłu. Ten artykuł, z oczywistych względów, nie jest dla nich 😉

Dobra książka dla najmłodszego czytelnika musi być prosta w przekazie, a jednocześnie ciekawa, intrygująca. A jeśli dodatkowo pobudza do działania, to radość dziecka i rodzica jest pełna. I takie właśnie są książeczki, które ostatnio trafiły do moich rąk. Mowa o “Dzień dobry” i “Dobrej nocy”, autorstwa duetu Meritxell Marti (tekst) i Xavier Salomó (ilustracje).

Co mnie w nich urzekło? Przede wszystkim pomysł. A jest nim pokazanie maluchowi, czym na poziomie werbalnym jest noc i dzień. To dla dziecka swego rodzaju sposób na oswojenie tych pór. Co robimy kiedy wstaje dzień, a my się budzimy? Co wówczas mówimy? A jak to wygląda, gdy zapada zmrok? Rano otwieramy oczy i wypowiadamy “dzień dobry” (chyba, że jesteśmy gburami i poprzestajemy tylko na pierwszej czynności). A gdy nadchodzi pora snu, szepczemy “dobranoc” i przymykamy powieki, odpływając gdzieś do tajemniczych krain naszej podświadomości. Tak, właśnie tak!

Oto motywy przewodnie tych dwóch książeczek – “dzień dobry” i “dobranoc”. Towarzyszą nam na każdej stronie. Prosty przekaz, który nie obciąży umysłu naszej pociechy. Czy to wszystko? Oczywiście, że nie. Sam tekst nie wystarczy, aby zainteresować malucha i utrwalić w jego głowie znaczenia tych powszechnie używanych zwrotów. Zadaniu temu sprzyjają atrakcyjne, choć ze względu na wiek “czytelnika”, niezbyt rozbudowane, kontrastujące ilustracje.

Z punktu widzenia dziecka ważniejsze jest jednak to, że nie są to po prostu ilustracje. Obrazki są ruchome, dzięki czemu – za pomocą małego suwaka – dziecko (z pomocą dorosłego) może obudzić lub utulić do snu kolejnego bohatera i być może pomyśleć: “Słońce już dawno na niebie, a wszyscy jeszcze chrapią? Szkoda czasu, wstawajcie czym prędzej! Dzień dobry!” lub “Księżyc już dawno wisi na niebie, a wy jeszcze nie w łóżkach? Wskakujcie pod kołdry! Dobrej nocy! ” Efekt wow gwarantowany 🙂

 

 

Warto jeszcze wspomnieć, że książeczki mają poręczny niewielki format i co nie mniej ważne, jej strony są wydrukowane na sztywnym kartonie, przez co dziecko może pewnie trzymać książeczkę w rączkach, obracać, dotykać czy po prostu objąć wzrokiem.

Krótko mówiąc – dzień dobry świecie (dobrej) książki! 🙂

 

 

UWAGA! Chcesz dostać jedną z tych książeczkę w prezencie? Nic prostszego. Napisz na naszej grupie Kutno Rodzinne, pod zajawką tej recenzji, tytuł książeczki, którą chcesz otrzymać (“Dzień dobry” lub “Dobrej nocy”). Dwie osoby, które zrobią to pierwsze, zostaną świeżo upieczonymi posiadaczami tych fajnych lektur dla maluchów. Jedna osoba może wskazać tylko jeden tytuł.

 

Książeczki dostarczyło Wydawnictwo Adamada. Dziękujemy.

 

PS. Premiera książeczek 8 listopada, także bądźcie cierpliwi i nie rzucajcie się już dzisiaj do księgarń 🙂

O Przemysław Trafalski 23 artykuły
Etnograf z wykształcenia, grafik z zawodu. Prywatnie tata dwóch uroczych córek, które kocha nad życie, choć potrafią porządnie dać mu "w kość". Jak sam mówi, nieustannie poszukuje złotego środka, pomiędzy życiem rodzinnym, pracą a hobby. Na razie bez spektakularnych efektów :)

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadom mnie!  
Powiadom o