Elmer. Wielka księga przygód

Poznajcie Elmera. To słoń, choć już na pierwszy rzut oka widać, że nie jest to słoń zwyczajny. Bo choć kształty ma typowo słoniowe, to już typowo słoniowym nie można nazwać koloru jego skóry. Elmer to bowiem słoń w kratę, do tego kratę kolorową. I jakby tego było mało, nasz dzisiejszy bohater to podobno ulubieniec przedszkolaków na całym świecie.

Mieliśmy okazję sprawdzić to, wypożyczając książkę pt. “Elmer. Wielka księga przygód” autorstwa Davida McKee – jedną z najświeższych propozycji dla maluchów w ofercie kutnowskiej Biblioteki. I rzeczywiście, w przygodach Elmera jest coś, co dzieci przyciąga – moja młodsza córka od razu polubiła tę postać. Pierwsze, co rzuca się w oczy po otworzeniu książki to duże, niezbyt skomplikowane (co wcale nie jest wadą) i bardzo kolorowe rysunki. Na pewno przyciągają wzrok dziecka i łatwiej pomagają zrozumieć opowiadaną historię. A takich historii znajdziemy w książce aż (a może – tylko) cztery.

Będziemy świadkami spotkania Elmera z kuzynem Wilburem, który jest brzuchomówcą-kawalarzem; razem z Elmerem oddamy się poszukiwaniom ukochanej przytulanki małego słoniątka; wzruszymy się, gdy nasz bohater odwiedzi ukochanego dziadka Eldo, a na końcu dowiemy się, co Elmer jest w stanie poświęcić, aby na niebo wróciła tęcza.

Wszystkie cztery bajki to nieskomplikowane historie, opowiedziane prostym, dostosowanym do percepcji dziecka, językiem. Co ważne, każda z tych historii przemyca w sobie jakąś uniwersalną mądrość. I tak dziecko dowiaduje się m.in., że nie wszystkie żarty są fajne, zwłaszcza, że sami możemy paść ich ofiarą; odkrywa siłę empatii, która nie tylko skłania Elmera do oddania swojego pluszaka płaczącemu słoniątku, ale pobudza go do dodatkowego działania, mającego na celu pomoc w trudnych dla malucha chwilach; uświadamia sobie jak bardzo ważne jest utrzymywanie kontaktu z dziadkami, jak wiele radości daje im obcowanie z wnuczkami; na samym końcu dziecko usłyszy, że: “są rzeczy, które można dawać i dawać, i wcale ich nie ubywa. Na przykład szczęście, miłość…” …lub np. kolory, które są znakiem rozpoznawczym naszego bohatera (czyli są dla niego czymś bardzo ważnym).

Oczywiście, jak w przypadku wielu innych książek, warto, w trakcie czytania lub tuż po jego zakończeniu, poświęcić chwilę na rozmowę z dzieckiem w celu rozwinięcia poruszonych wątków lub wyjaśnienia niezrozumiałych dla dziecka kwestii. Ale to przecież wiecie 🙂

Na koniec dodam, że jeśli po tej lekturze Wasze dzieci polubią Elmera, to w ofercie Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej jest jeszcze kilka innych książek o przygodach sympatycznego słonia w kratkę 🙂

Tytuł: Elmer. Wielka księga przygód
Autor: David McKee
Ilustracje: David McKee
Liczba stron: 112
Oprawa: twarda
Format: 270 x 236 mm
Wiek: 3+
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Papilon

Tę książkę możesz wypożyczyć w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej im. Stefana Żeromskiego w Kutnie (Oddział dla Dzieci i Młodzieży).

 

O Przemysław Trafalski 23 artykuły
Etnograf z wykształcenia, grafik z zawodu. Prywatnie tata dwóch uroczych córek, które kocha nad życie, choć potrafią porządnie dać mu "w kość". Jak sam mówi, nieustannie poszukuje złotego środka, pomiędzy życiem rodzinnym, pracą a hobby. Na razie bez spektakularnych efektów :)

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadom mnie!  
Powiadom o