Wyborcze jabłka

Szczerze mówiąc, nie przypuszczałem, że bedę jeszcze cokolwiek pisał o tegorocznych wyborach samorządowych. A jednak, czasem trudno siedzieć cicho. Wczoraj dowiedziałem się o nieco irytującym sposobie na zdobycie popularności przez kandydatów jednego z komitetów wyborczych. Dlaczego irytującym? Bo do własnych partykularnych celów próbowano wykorzystać dzieci.

Rzecz działa się wczoraj rano, tuż przed rozpoczęciem lekcji, przed jedną z kutnowskich szkół podstawowych. Nieważne przed którą i nieważne, który komitet reprezentowali wspomnieni państwo – nie chcę tutaj opowiadać po stronie którejkolwiek z opcji politycznych. Istotne jest to, że postanowili oni rozdawać dzieciom, idącym do szkoły… jabłka. A przy okazji wręczali im (oraz towarzyszącym rodzicom) swoje wyborcze ulotki i pstrykali sobie okolicznościowe zdjęcia z obdarowanymi.

Ktoś mógłby zapytać: i co z tego? W końcu jabłka są zdrowe. Dzieci powinny jeść jabłka, czyż nie? To właściwie całkiem miły gest ze strony kandydatów. Moja odpowiedź brzmi: nie, nie i jeszcze raz nie! Chyba wszyscy zgodzimy się, że istnieją w kampaniach wyborczych jakieś etyczne granice (przynajmniej w cywilizowanym świecie), których nie należy przekraczać. Jedną z takich granic jest apolityczność dzieci i wynikająca z niej święta zasada niewykorzystywania dzieci do celów politycznych. A tutaj ewidentnie chciano tę granicę przekroczyć, co zresztą zrobiono.

To doprawdy zdumiewający zbieg okoliczności, że akurat podczas kampani wyborczej, ci państwo postanowili zdrowo odżywiać dzieci. A gdzie oni i ich jabłka byli przez ostatnie cztery lata? Trudno stwierdzić, ale na pewno nie było ich pod tą szkołą. Nie ma niczego złego w promowaniu zdrowego odżywiania dzieci. Wręcz przeciwnie. Ale gdy “ni z gruchy, ni z pietruchy” zabierają się za to kandydaci do objęcia ciepłych stołków i robią to w tak ostentacyjny sposób, to nie sposób oprzeć się wrażeniu, że jest to zagranie “pod publikę”, w którym narzędziem marketingowym są nasze dzieci. Zagranie wątpliwe etyczne, by nie rzec – wstrętne. A do tego pytanie, czy w ogóle zgodne z prawem? Tego nie wiem.

W każdym bądź razie, nie tędy droga drodzy państwo kandydaci. Trochę wstyd.

 

Foto: disney.wikia.com

 


Chcesz podzielić się swoją opinią na temat rodziny, dzieci lub Kutna jako miejsca sprzyjającego (bądź nie) rodzinom i dzieciom? Napisz do nas na adres biuro@[nazwa naszej strony]. Opublikujemy Twój felieton w dziale “Moim zdaniem”.

Powiadom mnie!
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments